Suche ściany bez grzybów
Letnia konserwacja
Zawilgocenie ścian lub podłóg, to pierwszy znak, że na mury przenika woda. Ciepłe dni sprzyjają usunięciu przyczyn zawilgocenia tynku i wykwitów na ścianach.
Z uszkodzoną izolacją pionową możemy poradzić sobie sami. Jest to nieodzowne przed ocieplaniem ścian przez położenie paneli lub sidingu. Gdy nie zlkwidujemy pleśni lub zagrzybienia, stworzymy im jeszcze lepsze warunki egzystencji, a w konsekwencji spowodujemy zagrzybienie całego obiektu.
Pierwszą czynnością naprawczą jest wysuszenie zawilgoconego muru i pozbawienie go tynku w miejscach, gdzie "spuchł" czyli stracił przyczepność do muru. Najlepiej to uczynić wówczas, gdy słońce dobrze grzeje i naturalnie powoduje osuszanie miejsc wilgotnych. Powinno się też zastosować jeden z wielu środków antygrzybowych, bo nigdy nie wiadomo, czy w środku gdzieś nie ma już zalążków grzybni.
Dobrą izolację można uzyskać stosując powłoki Izolbet, z którym pracuje się na zimno. Na rynku dostępne są odmiany do renowacji, powlekania, wyrównywania i gruntowania. Nie wolno łączyć ich ze styropianem, bo powodują jego utlenienie. Jeśli już zachodzi taka potrzeba, należy zastosować Dysperbit, środek ochronny, który tworzy ochronną elastyczną powłokę. Nie zawiera żadnych toksyn, ani lotnych rozpuszczalników organicznych. Może być nakładany ręcznie lub mechanicznie, ale zawsze - przypomnijmy - na suche podłoże.
Jeśli woda przenika od dołu, sprawa jest dużo trudniejsza i świadczy ten fakt o uszkodzonej izolacji poziomej. Wymaga to nie tylko ustalenia źródła przenikania, ale również dokonania prawidłowych odwiertów i wyboru spośród wielu środków uszczelniających tego, który akurat w danym miejscu najlepiej się nadaje. Odkopując fundamenty należy postępować ostrożnie by nie naruszyć równowagi obiektu. Najlepiej to czynić etapami czyli jedną ścianę, później drugą, trzecią i na końcu czwartą. |